Baner tytułowy
Dziś jest:

Polecamy strony:
Tematy na
czuwaniowym forum:
Dla duszy...
Ilość odwiedzin od 4 stycznia 2007 r.
W PARU SŁOWACH
czyli... trochę historii

Od kiedy, do kiedy?

          Zaczęło się dawno temu (prawie jak w bajce). Ale to nie bajka. Już ponad dwadzieścia lat temu po raz pierwszy młodzi ludzie spotkali się na Czuwaniu w Misyjnym Seminarium Księży Werbistów w Pieniężnie. Dokładnie nie wiemy, kiedy i kto rozpoczął to dzieło, ale z całą pewnością można powiedzieć, że był to Boży człowiek.
          Kiedy się skończy? Raczej nigdy, bo przecież kiedyś spotkamy się wszyscy w niebie na wiecznym czuwaniu by razem trwać na wieki przed Panem. Tam to dopiero będą czuwania...


Kto?

          Najważniejszy na czuwaniu jest BÓG. To On zaprasza i je prowadzi. Oczywiście do tego, aby czuwanie mogło się odbyć przyczyniają się wszyscy. Zarówno Ci, którzy pojawiają się na nim jako uczestnicy, jak i mieszkańcy Domu Świętego Wojciecha ( ojcowie, bracia i klerycy). Nie byłoby tych czuwań gdyby nie nasza wzajemna współpraca. Młodzież przyjeżdża z różnych stron Polski. Najwięcej z okolic Pieniężna, Elbląga, Olsztyna, Braniewa, ... itd. Pojawiają się także młodzi ludzie z dalszych zakątków kraju jak chociażby z Warszawy, Wrocławia, Krakowa, Górnej Grupy, Nysy czy Poznania.
          Nad przygotowaniem spotkań czuwają młodzi werbiści, tzn. klerycy Misyjnego Seminarium Duchownego Księży Werbistów w Pieniężnie.


Po co?

          Zapewne odpowiedzi całkiem sensownych byłoby tyle ilu było i jest organizatorów i uczestników czuwań w Pieniężnie.
          Organizatorzy zapewne głównie, dlatego by dzielić się Bogiem z innymi, ale także by doświadczyć spotkania z drugim człowiekiem.
          Młodzi przyjeżdżają z różnych względów. Jedni chcą zobaczyć po prostu, co to takiego. Inni nie potrafią żyć bez czuwań i przyjeżdżają już prawie z przyzwyczajenia. Jeszcze inni szukają na nim rozwiązań swoich problemów. Można powiedzieć, że każdy przyjeżdża , bo ma w tym jakiś cel i chyba każdy z nich jest dobry, skoro przyprowadza ich na spotkanie z Kimś tak bardzo ważnym.
         Istotne jest to, że zdecydowana większość wyjeżdża z pieniężnieńskiego klasztoru z postanowieniem by starać się znów być lepszym człowiekiem, by dzielić się z innymi na nowo odzyskaną nadzieją. I chyba po to są czuwania.


Co się dzieje?

          Dzieje się wiele, choć plan czuwania jest zazwyczaj bardzo podobny: jest Eucharystia, adoracja Najświętszego Sakramentu, okazja do skorzystania z Sakramentu Pojednania, konferencja ciekawego gościa, dużo chrześcijańskiej muzyki, rozmowa, zabawa i wiele radości. Wszystko kończy się sprzątaniem po sobie.
         Przyjeżdżając do Pieniężna na Czuwanie warto wziąć ze sobą swoich przyjaciół, dobry humor, choć odrobinę wiary, szczyptę nadziei i wiele miłości dla innych.

CopyRight (c) Łukasz Herkt, Pieniężno 2006; - Wszelkie prawa zastrzeżone
admin: Mariusz Mielczarek SVD